Wolontariat - nasza wspólna sprawa
- Metadane
- Kategoria: Aktualności
- Opublikowano: 04 Paź 2009
Witajcie!!!
Jeszcze przed wakacjami została podjęta decyzja o utworzeniu w Xaverianum wolontariatu. Czym mielibyśmy się zajmować? – tu padło wiele propozycji. I ciągle padają. Myśl o jego powstaniu zrodziła się w trzech głowach niemal jednocześnie – więc ją realizujmy. Jesteśmy młodzi i pełni zapału, więc liczę na to, że wielu z nas zechce pomagać bezinteresownie i pięknie. Pomagać ludziom samotnym i chorym, samotnym matkom, smutnym wychowankom domu dziecka. Dzieciom chorym i spragnionym czyjejś uwagi. Możemy czytać książki, gazety, rozmawiać, pomagać w każdy, możliwy sposób. Bawić się z dzieciakami a że są fantastyczne przekonała się już spora grupa Xaveriuszy – dzień dziecka na Pasiece czy odwiedziny niepełnosprawnych dzieciaków Domowego Hospicjum dla Dzieci.
Definicja mówi, że wolontariat jest nieodpłatną formą pomocy… bzdura! Uśmiech każdego, starszego czy młodszego jest zapłatą dla Wolontariusza. Każdy ich gest w naszą stronę, to nasza zapłata.
A jak mógłby nasz wolontariat wyglądać?
Najpierw (jak najszybciej) musimy wraz z szefostwem was, przyszłych wolontariuszy zebrać. Oczywiście nie każdemu uda się być na każde zawołanie, więc proponuję by niektórzy działali na zasadzie wolnych strzelców. Potrzebna będzie tez stała brać. Ktoś od czarnej roboty – szef, - zdaje się, że to właśnie ja nim będę, zastępca, oraz cała reszta :O)
Musimy wyszukać wśród ludzi tych, którzy na nas czekają. Czekają dzieciaki z Pasieki – ostatnio powiedziały nam, że już ich nie odwiedzimy – pokażmy, że mamy dla nich czas, że są dla nas ważne. Czekają na nas też w hospicjum. Czekają parafianie. W Grudzicach – wiem, że to kawałek stąd, ale to nie koniec świata, a choćby nawet… - jest Dom Matki i Dziecka prowadzony przez s. Ewę Lyga. Jest pogotowie opiekuńcze na Dambonia, Caritas Diecezji Opolskiej - Hospicjum Domowe na Chabrach…
Liczymy, bo nie tylko ja, na wasze zaangażowanie, pomysły. Na was. Fajnie byłoby do listopada już zaistnieć. Mamy miesiąc. Sporo czasu. Miał z nami być o. Paweł, ale skoro los zdecydował inaczej, może zadziała z nami kleryk Arek. Zapewne włączy się też o.Marek. Liczę też na osoby grające na czymkolwiek nienerwopodobnym :O)
Niebawem po akademickich mszach powinny pojawić się pierwsze inf.o dacie spotkania. Potem… a o tym już na miejscu ;O)
5 grudnia niech będzie i dla nas dniem szczególnym. Dlaczego? – bo jest to dzień Wolontariusza;O)
Pozdrawiam
Kasia

