Czeski film

Czeski film- i wszystko jasne! :)

Jest w czeskim kinie coś niezwykłego. Coś, co sprawia, że po obejrzeniu jednego filmu zaczynamy domagać się więcej. Czeski film od dawna nie oznacza już wyłącznie sytuacji, gdy nikt nic nie wie, ale coraz częściej kojarzy się z  interesującym, łatwo rozpoznawalnym i zaskakującym kinem. W czeskiej kinematografii dzieje się bowiem naprawdę dużo dobrego, ale wciąż niewiele osób ją zna. Tymczasem Czesi zdobywają publiczność i nagrody na wielu prestiżowych festiwalach, udowadniając, że do robienia filmów po prostu mają talent. Specyficzny i wybitny zarazem. Chciałabym bardzo serdecznie zaprosić Was na wieczór czeskiego kina, który odbędzie się w ramach „Tygodnia na dobry początek”, w piątek 16.10 o godz 19.00.  Zobaczymy trzy  filmy:

  1. „Kola”, reż. Jan Sverak, 1996r.

    Niesamowicie ciepła, wzruszająca opowieść o starszym muzyku, który wraz z zawarciem fikcyjnego związku małżeńskiego z Rosjanką, otrzymuje w spadku nie tylko trabanta ale i jej pięcioletniego syna o imieniu Kola, bo jak się okazuje małżonka znika zaraz po ślubie. Film jest pełen drobiazgowych, krótkich ujęć rewelacyjnie portretujących życie codzienne. Kamera przez chwilę zagapia się na coś z pozoru nieważnego, ale jak się później okazuje- niezwykle potrzebnego dla budowania relacji między starszym mężczyzną i małym chłopcem. Film jest dogłębnie przesiąknięty czeskością. Został nagrodzony Oscarem dla najlepszego filmu obcojęzycznego.

  2. „ Babie lato”, reż.  Vladimir Michalek, 2001r.

    Historia małżeństwa z 44letnim stażem, w którym każdy z małżonków reprezentuje dwie całkowicie różne postawy wobec życia. 75-letni mężczyzna- Fanda, młody duchem, nie zgadza się na zwykłą starość pełną rezygnacji, by tak jak jego sąsiad wysiadywać całymi dniami przy oknie. Razem w przyjacielem zabawia się w milionerów, wpadając przez to w kłopoty finansowe. Każde jego szaleństwo wiąże się z tym, że część pieniędzy zaoszczędzonych przez żonę na czarną godzinę musi zostać wydana, co tym samym odracza moment ewentualnego pogrzebu, gdyż zwyczajnie nie byłoby ich na to stać. Małżeństwo uzgadnia nawet między sobą: „wolisz żebym ja umarł pierwszy, czy ty? Mi to jest obojętne”. Film jest przesycony czarnym humorem. Wnuczki dają dziadkowi na urodziny laurki z narysowanym cmentarzem, syn kupuje rodzicom grobowiec z second-hand’u ( prosto po sąsiadach) i próbuje umieścić ich w domu starca, bo pilnie potrzebuje mieszkania, gdyż nie może już dłużej wytrzymać pod jednym dachem ze swoją obecną i byłą żoną. Niesamowicie ciepły film o miłości między parą starszych ludzi, o przyjaźni i czerpaniu przyjemności z życia w obliczu szarej codzienności. Doskonały obraz typowych czeskich bohaterów- prostych, wrażliwych, przeciętnych ludzi bez nadzwyczajnych zdolności i urody hollywoodzkich gwiazd.

  3. I tu pojawia się „?” - zagadka dla mnie samej, trudno zdecydować, okaże się niebawem ;-)

    Jak trafnie powiedział w jednym z wywiadów Jan Sverak- „czeski film to koktajl ze śmiechu i płaczu, balansowanie między weselem, a pogrzebem”.  Nie mógł lepiej tego ująć. Czeski film to wnikliwa obserwacja tego, co nas otacza, to odpoczynek od zgiełku i pośpiechu, to cięty dowcip i nieśpieszna akcja doprawiona unikalnym humorem. To szczerość i naturalność. I jeżeli ktoś podśmiewa się z tego, że lubisz czeskie kino, najprawdopodobniej oznacza to, że w życiu nie widział ani jednego filmu naszych południowych sąsiadów. Ale to można zmienić :) 

Zapraszam!

Jesteś tutaj: Strona główna Nowości Aktualności Czeski film